"Zmierzch i upadek imperium Freuda" - Hans Eysenck
CHARAKTERY, 2002, NR 10 (69), 59
PSEUDOPSYCHOLOGIA
Hans Eysenck: "Zmierzch i upadek imperium Freuda"
tłum. Anna Jarczyk, WiR Partner, Kraków 2002
Nastawienie Autora "Zmierzchu i upadku imperium Freuda" do teorii
psychoanalitycznej najlepiej oddają te oto słowa: "Psychoanaliza jest w najlepszym
razie przedwcześnie skrystalizowanym zbiorem błędnych przekonań, a w najgorszym
pseudonaukową doktryną, która poczyniła nieopisane szkody zarówno w psychologii, jak
i w psychiatrii". W ciekawej, polemicznej książce Eysenck zaprezentował historię
psychoanalizy, jej obecny stan i stosunek do konkurencyjnych koncepcji. W sposób prosty i
zrozumiały nie tylko dla wąskiego grona specjalistów przedstawił krytykę tego
niezwykle popularnego nurtu. Dostarczył nowych danych, które stawiają w niekorzystnym
świetle psychoanalizę, jej twórcę i podają w wątpliwość skuteczność i
zasadność stosowania psychoanalizy jako metody leczenia.
Eysenck wiele pisze o Zygmuncie Freudzie. Jeden z rozdziałów książki w całości
poświęcony został jego osobie, ale i w pozostałych czytelnik znajdzie interesujące
dane biograficzne. Zainteresowanie twórcą psychoanalizy jest w pełni uzasadnione,
ponieważ cały dorobek Freuda w szczególny sposób wiąże się z jego osobowością -
podstawowe założenia swojej koncepcji stworzył, interpretując osobiste doświadczenia.
Eysenck ujawnił nieznane fakty z życia słynnego wiedeńczyka, dotychczas świadomie
pomijane przez przychylnych mu biografów. Pokazał nam innego Freuda - despotycznego,
zaciekle zwalczającego każdego, kto wyrażał odmienne poglądy, i bez skrupułów
manipulującego danymi w taki sposób, by potwierdziły przyjęte na wstępie hipotezy.
Eysenck sięgnął również do pism Freuda i wykazał, że jego teoria jest
wewnętrznie sprzeczna i nie znajduje żadnego poparcia w faktach. Uważa, że
psychoanalizę trudno nazwać nauką, że nawet nie może ona aspirować do miana nauki.
Jest subiektywna i tak mocno związana z osobowością jej twórcy, że należy traktować
ją raczej jako sztukę. Nie przekonały Eysencka argumenty freudystow, że o naukowej
wartości koncepcji Freuda decydują sukcesy terapii psychoanalitycznej. Dowiódł, że
psychoanaliza nie wpływa znacząco na poprawę stanu pacjentów. A zdarza się nawet, że
wywołuje wyraźnie negatywne skutki w postaci uzależnienia pacjenta od terapeuty, lub
też w postaci nasilenia niepokojów, jeśli psychoterapeuta był wymagający i
dystansujący się od pacjenta.
Freudowi udało się stworzyć prawdziwe imperium - zgromadził wokół siebie wielu
oddanych i bezkrytycznie przyjmujących poglądy mistrza zwolenników, a jego koncepcja
funkcjonowania psychoanalityki, choć błędna, stała się ogromnie popularna. Jednak
brak naukowych podstaw i terapeutycznych sukcesów nieuchronnie doprowadził do jej
upadku. Eysenck nie ma wątpliwości, że obecnie mamy do czynienia ze schyłkiem
psychoanalizy. Świadczy o tym chociażby rozłam, jaki następuje w obrębie tego nurtu.
Autor "Zmierzchu i upadku imperium Feuda" szacuje, że w Nowym Jorku obecnie
istnieje około sto różnych szkół psychoanalitycznych, których przedstawiciele
zwalczają się wzajemnie. Każda z nich inaczej interpretuje freudowską teorię i jest
gotowa dowodzić swoich racji. Wszystkie zaciekle walczą o klientów, bo psychoanaliza to
przede wszystkim dochodowy biznes i dlatego ciągle są osoby zainteresowane jej
propagowaniem i podtrzymywaniem wiary w jej skuteczność.
Celem Eysencka było wykazanie możliwie wszelkich słabości doktryny freudowskiej i
poparcie ich starannie dobranymi dowodami. Zamierzenie to niewątpliwie się powiodło.
Książka jest ważnym krokiem na drodze ku temu, by psychoanalizę "zacząć
traktować jako historyczną ciekawostkę i podjąć się wielkiego zadania budowania
psychologii prawdziwie naukowej".
Elżbieta Bajcar
Hans Eysenck: "Zmierzch i upadek imperium Freuda"
Kraków: WiR Partner 2002, ss.195. Tłumaczenie:
Anna Jarczyk
Hans Juergen Eysenck (1916-1997) należał do ścisłej czołówki psychologów dwudziestego wieku. Był badaczem o niezwykle szerokiej skali zainteresowań i ogromnym potencjale twórczym;
pełna lista jego publikacji obejmuje ponad tysiąc pozycji, w tym kilkadziesiąt książek. Jego ciekawość wzbudzały tradycyjne problemy psychologiczne, takie jak inteligencja, osobowość i twórczość, a także zagadnienia, które powoli torowały sobie drogę do psychologii naukowej. Do tych ostatnich zaliczyć można problemy związane z
hipnozą i
spostrzeganiem pozazmysłowym. Jest także autorem jednego z najbardziej znanych i
najczęściej używanych - zarówno
w badaniach naukowych jak i w diagnostyce psychologicznej - inwentarzy osobowości. Niestety, liczba książek
autorstwa Eysencka istniejących w przekładach na język polski, nie oddaje
zakresu wpływu, jaki uczony ten
wywarł na kształt współczesnej psychologii naukowej. Nie
ma polskiego przekładu
klasycznej już dzisiaj - i nadal wznawianej - książki Dimensions of personality, ani
najnowszych jego
książek o inteligencji
i o geniuszu.
Dobrze się więc stało, że krakowski wydawca WiR Partner podjął decyzję
o publikacji polskiego tłumaczenia książki, której tytuł oryginalny brzmi
Decline and Fall of the Freudian Empire (Eysenck, 1985). Książka ta jest
znakomitym przykładem publikacji o charakterze popularnonaukowym, a więc
przeznaczonego dla szerokich rzesz czytelników nie mających
specjalistycznego, czyli - w tym przypadku - psychologicznego
wykształcenia. Nie znaczy to wszakże, że z lektury tej książki nie
odniesie pożytku psycholog lub student psychologii. Jest ona potrzebna
szczególnie teraz, w Polsce coraz bardziej widoczna jest ekspansja
literatury psychoanalitycznej, przy niemal całkowitym braku reakcji ze
strony psychologów o innej teoretycznej orientacji.
Eysenck dość wcześnie w swojej karierze, bo już w roku 1952, dokonał
oceny skuteczności terapii psychoanalitycznej. Jest ona zawarta, wraz z
odpowiednimi danymi empirycznymi, w artykule Ocena skuteczności
psychoterapii, dostępnym także od niedawna w polskim przekładzie (Siuta,
2001). Do koncepcji psychoanalitycznych wracał Eysenck niejednokrotnie,
poddając je także empirycznym weryfikacjom - ich plon przedstawiony został
w pracy zbiorowej (Eysenck,Wilson, 1973). Jest to jednak publikacja wysoce
specjalistyczna, dlatego dobrze się stało, że Eysenck zdecydował się na
napisanie książki, która może liczyć na bardzo szeroki krąg odbiorców.
Składa się ona z Wprowadzenia, ośmiu rozdziałów, Podziękowań oraz
Wskazówek bibliograficznych.
Nie ulega wątpliwości, że książka Eysencka jest ważnym głosem w
dyskusji o genezie psychoanalizy, jej podstawowych założeniach i wartości
naukowej. Autor pokazał w niej także, w jaki sposób osobowość Freuda i
pewne zdarzenia z jego życia, wpłynęły na kształt teorii
psychoanalitycznej. Zdaniem Eysencka: "...teoria Freuda w dużym stopniu
zawdzięcza swoje powstanie jego analizom własnej, neurotycznej osobowości;
rozważania nad interpretacją snów często opierają się na analizie jego
własnych snów, a pomysły dotyczące leczenia w dużej mierze wyłoniły się z
prób poddawania psychoanalizie swojej osobowości i wyleczenia własnej
nerwicy" (s.16).
Przed przystąpieniem do analizy i krytyki podstawowych założeń teorii
Freuda, Eysenck formułuje pięć zasad, którymi jego zdaniem powinien się
kierować każdy czytelnik literatury psychoanalitycznej, a zwłaszcza pism
Freuda. Pierwsza zasada brzmi następująco: "Nie wierz niczemu, co zostało
napisane o Freudzie i psychoanalizie, szczególnie wtedy, gdy wyszło to
spod pióra Freuda lub innych psychoanalityków" (s.22). Wynika z niej
domniemanie o - delikatnie mówiąc - mało starannym relacjonowaniu faktów
przez psychoanalityków. Jednak Eysenck, na podstawie analizy "mitu
bohatera w ruchu psychoanalitycznym", pokazuje, jak często relacje Freuda
i psychoanalityków mijają się z prawdą. Zasada druga dotyczy psychoanalizy
jako terapii: "Nie wierz niczemu, co powiedział Freud i jego zwolennicy o
sukcesach terapii psychoanalitycznej" (s.26). Słuszność tej zasady
pokazuje Eysenck na przykładzie analizy przypadku Anny O., jednego z
najsłynniejszych w całej literaturze psychoanalitycznej. Ta 20-letnia
dziewczyna - której prawdziwe nazwisko brzmiało Bertha Pappenheim - był
najpierw pacjentką Breuera, a potem Freuda. Jej choroba - zdaniem obu
terapeutów - była związana ze wstrząsem, który przeżyła w wyniku choroby i
śmierci ojca. Dzięki poddaniu jej "terapii katharktycznej", objawy miały
ustąpić i pacjentka miała być całkowicie wyleczona. Jednak, ze znalezionej
po wielu latach od tych wydarzeń, historii choroby Anny O. wynikało, że
nie została ona wyleczona, i że przyczyną jej dolegliwości nie była
nerwica, której Breuer i Freud się u niej dopatrzyli, lecz ropień
podopłucnowy, często wtedy w Wiedniu stwierdzany, jako następstwo gruźlicy
płuc. Dla uzasadnienia słuszności przestrogi o dawaniu wiary w skuteczność
terapii psychoanalitycznej, Eysenck przedstawia także analizę, nie mniej
słynnego od Anny O. przypadku "człowieka z wilkami". Zasada trzecia
dotyczy oryginalności Freudowskich idei: "Nie dawaj wiary zapewnieniom o
oryginalności Freuda, ale zobacz, co zrobili jego poprzednicy" (s.28). Dla
poparcia tej zasady Eysenck przypomina, że Freud bardzo niechętnie odnosił
się do poprzedników i z reguły nie wskazywał źródeł swoich pomysłów,
dzięki czemu czytelnicy odnosili wrażenie, że to on jest ich autorem.
Dotyczy to głównie pojęcia "nieświadomość", które było przedmiotem wielu
rozważań już na długo przed przyjściem Freuda na świat. Mniej znanym
faktem jest wykorzystanie - bez zacytowania tytułu i autora - dzieła
dotyczącego lęku, pióra znanego francuskiego psychiatry Pierre'a Janeta.
Kolejna, czwarta zasada brzmi następująco; "Bądź ostrożny w akceptowaniu
rzekomych dowodów na prawdziwość freudowskich teorii: dowody często
świadczą o czymś przeciwnym" (s.30). Eysenck przytacza na poparcie tej
zasady przykład pokazujący fałszywość twierdzenia Freuda, że sny są zawsze
spełnieniem pragnień, a pragnienia biorą się z wypartych wspomnień z
okresu dzieciństwa. Zapowiada równocześnie, że bardzo wiele innych
przykładów znajdzie czytelnik na dalszych kartach jego książki. Ostatnia,
piąta zasada: "Patrząc na historię życia, nie zapominaj o tym, co
oczywiste" (s.32), nieco enigmatycznie brzmiąca zasada, odnosi się do
nagłej i nieoczekiwanej zmiany, która dokonała się w osobowości Freuda gdy
miał on trzydzieści kilka lat, a więc na początku lat dziewięćdziesiątych
dziewiętnastego wieku. O zmianie tej pisze też Ernest Jones (1953-1957),
autor trzytomowej, apologetycznej biografii Freuda. Zdaniem Eysencka:
"Zmiana ta uwidoczniła się w sposób bardzo wyraźny w jego ogólnej
filozofii; tam, gdzie najpierw był nadzwyczaj powściągliwy i wiktoriański
w swoich postawach wobec seksu, teraz z zapałem propagował zupełne
odrzucenie całej konwencjonalnej moralności seksualnej. Styl jego pisania
się zmienił, co można zauważyć w opublikowanych pracach. Do chwili tej
zmiany jego publikacje były klarowne i zwięzłe, na poziomie stanu
ówczesnej wiedzy, później jego styl stał się niezwykle spekulatywny i
abstrakcyjny, nienaturalny i pogmatwany" (s.32). Eysenck przychyla się do
poglądu Thorntona (1983), że zmiany te mogły być spowodowane intensywnym
zażywaniem przez Freuda kokainy, która miała mu przynosić ulgę w "nerwicy
odruchu nosowego".
Omawiając psychoanalizę jako metodę leczenia, Eysenck przypomina, że
sam Freud bynajmniej nie był przekonany o jej skuteczności. Niedługo przed
śmiercią powiedział, że ocenia pesymistycznie lecznicze zastosowania
psychoanalizy; wyraził też przekonanie, że będzie pamiętany raczej jako
pionier nowej metody w badaniu procesów psychicznych, niż jako terapeuta.
Eysenck szczegółowo omawia braki terapii psychoanalitycznej i specyficzny
dobór pacjentów, formułuje zasady, które trzeba by zastosować, aby dowieść
jej skuteczności, a także wskazuje na - nie dające się zaakceptować -
argumenty, które wysuwają psychoanalitycy w obronie swoich zasad
terapeutycznych.
Ustosunkowując się do koncepcji psychoanalitycznej w tym fragmencie, w
którym dotyczy ona rozwoju dziecka, Eysenck przypomina, iż zdaniem Freuda
"tylko seksualne impulsy o charakterze życzeniowym, mające źródło we
wczesnym dzieciństwie, są w stanie dostarczyć siły napędowej do
powstawania psychonerwicowych symptomów" (s.79). Nawiązując do tego
stwierdzenia, Eysenck szczegółowo analizuje przypadek małego Hansa,
pokazując jego alternatywną interpretację dokonaną przez Wolpego i
Rachmana, w kategoriach teorii uczenia.
Osobny rozdział poświęcił Eysenck Freudowskiej interpretacji marzeń
sennych oraz psychopatologii życia codziennego. Jak wiadomo, Freud uważał
książkę o interpretacji marzeń sennych za swoje najważniejsze dzieło, a
samą interpretację za "królewską drogę" prowadzącą do poznania
nieświadomości. Po dokonaniu analizy wypowiedzi Freuda na temat marzeń
sennych oraz czynności pomyłkowych, Eysenck formułuje wniosek, że
powszechna akceptacja koncepcji psychoanalitycznych dotyczących tych
zjawisk wynika z bezkrytycznego przyjmowania teorii Freuda, który nie
przytacza żadnych przekonujących dowodów na jej słuszność. "Zamiast tego -
pisze Eysenck (s.124) - podaje wywierające wrażenie i interesujące,
chociaż nie związane z własną teorią interpretacje, które - kiedy
przyjmujemy je za prawdziwe - zaprzeczają tej teorii".
Równie interesujący jak pozostałe - a na pewno najważniejszy - jest
rozdział poświęcony danym eksperymentalnym związanym z teorią Freuda. Sam
Freud nie był zwolennikiem eksperymentalnej weryfikacji swoich pomysłów.
Uważał, że jego teoria jest na tyle oczywista, że nie wymaga żadnych
eksperymentalnych potwierdzeń; Eysenck przytacza w tym kontekście fragment
listu, który Saul Rozenzweig otrzymał w 1934 roku od Freuda i który bardzo
wyraźnie pokazuje nienaukową postawę Freuda. Przedstawienie w książce
popularnonaukowej zagadnień dotyczących empirycznej weryfikacji założeń
psychoanalitycznych nie było łatwe, jednak Eysenck poradził sobie z tym
bardzo dobrze. Posłużył się, między innymi, wynikami uzyskiwanymi w
"eksperymentach" przeprowadzonych z użyciem tzw. Blacky pictures i dokonał
ich przekonującej krytyki.
Rozdział przedostatni - "Psychobełkot i pseudohistoria" poświęcił
Eysenck na zanalizowanie pseudonaukowej dziedziny jaką jest
"psychohistoria", czyli analizowanie biografii postaci historycznych przy
zastosowaniu metod i założeń psychoanalitycznych. Skupił się tutaj głównie
na analizie rozprawy Freuda z 1910 roku o Leonardo da Vinci, pokazując
konsekwencje, jakie wyniknęły z pomylenia sępa z kanią. Nawiązał również
do badań przeprowadzonych przez Margaret Mead na Samoa przypominając, że
stały one na bardzo niskim poziomie, i że przedstawiony przez nią
idylliczny obraz seksualnej Utopii jest całkowicie niezgodny z faktami
przytaczanymi przez innych badaczy zainteresowanych obyczajami mieszkańców
tej wyspy.
Książkę zamyka rozdział wymownie zatytułowany "Niech spoczywa w pokoju
- podsumowanie". Eysenck pokazał w nim, jakie szkody pacjentom i nauce
wyrządziła psychoanaliza. Ocenił Freuda jako geniusza - jednak nie nauki,
ale propagandy. Docenił także jego uzdolnienia literackie, stawiając go w
jednym rzędzie Hansem Christianem Andersenem i braćmi Grimm. W tej
sytuacji nie budzi zdziwienia końcowe zdanie książki podsumowujące
psychoanalizę : "Nadszedł czas, by zacząć traktować ją jako historyczną
ciekawostkę i podjąć się wielkiego zadania budowania psychologii
prawdziwie naukowej" (s.180). Niestety, czas ten nie wszędzie już
nadszedł.
Książka została bardzo starannie przetłumaczona i opatrzona przez
wydawcę indeksami: osobowym i rzeczowym, co znacznie ułatwia korzystanie z
niej. Jeśli po jej lekturze czytelnik sięgnie do pism Freuda jako do
utworów literackich, a nie epokowych dzieł naukowych, to niewątpliwie
spełni ona swoje zadanie.
Literatuta cytowana Eysenck, H.J. (1985). Decline and Fall of the
Freudian Empire. Harmondsworth, Middlesex: Penguin Books. Eysenck, H.J.,
Wilson, G.D. (eds.) (1973). The Experimental Study of Freudian Theories.
London: Methuen. Jones, E. (1953-1957). The Life and Work of Sigmund
Freud. Vols.1-3. New York: Basic Books. Siuta, J.(red.) (2001). Konteksty
ludzkich zachowań. Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Thornton, E.M. (1983). Freud and Cocaine: The Freudian Fallacy. London:
Blond and Briggs.
Jerzy Siuta Instytut Psychologii UJ
Zakład Psychologii Behawioralnej
powrót |